- To co, śniadanie? - zapytał Michał
- Jasne, ale najpierw się ubiorę. - powiedziałam i wyszłam z łazienki.
- Jak dla mnie możesz zostać w tym. - Misiek pokazał na mój ręcznik
- No chyba nie. - powiedziałam i pokazałam mu język.
- Tak się chcesz bawić? Okey.
Michał chciał mnie złapać, ale szybko uciekłam z pokoju. Goniliśmy się po całym domu w samych ręcznikach jak małe dzieci. W końcu się zmęczyłam i dałam się mu złapać.
- Mam cię.
- Dałam ci się złapać, bo się zmęczyłam. - powiedziałam i pokazałam mu język.
- I tak złapał bym cię. - powiedział i pocałował mnie w usta.
- Dobra idę się ubrać i przyniosę ci jakieś ubrania od mojego taty.
- Zostawisz mnie samego? - Misiek powiedział to ze smutną miną.
- No dobra chodź. - chwyciłam go za rękę i poszliśmy do mojego pokoju.
Czasami na serio zachowujemy się jak dzieci, choć jesteśmy pełnoletni.
Stanęłam przed szafą i zaczęłam szukać czegoś wygodnego.
- A może ja ci coś wybiorę? - Michał objął mnie od tyłu i pocałował w policzek.
- Okey, ale coś wygodnego. - oddałam mu całusa.
Misiek puścił mnie i podszedł bliżej szafy. Zaczął wybierać mi ubrania. W końcu wybrał to:
Wzięłam swoją bieliznę i poszłam do łazienki. Szybko się przebrałam i wróciłam do Michała.
- Ładnie wyglądasz.
- Dziękuje, ale jeszcze się nie uczesałam.
- Dla mnie i tak jesteś piękna. - Michał podszedł do mnie i mnie pocałował.
- Koniec tych pieszczot, teraz ty się musisz ubrać.
Poszłam do pokoju taty i wyciągłam krótkie spodenki w których tata nie chodził i jakiś podkoszulek. Mój tata czasami chodził ubrany tak młodzieżowo, choć miał 41 lat. Wróciłam do Michała i rzuciłam mu ubrania.
- Proszę.
- Dziękuję - powiedział i zaczął się ubierać. Dopiero teraz zobaczyłam, że był w bokserkach.Gdy Misiek się ubierał ja rozczesałam włosy i spięłam je w luźnego koka.
Gdy się ubrał wróciliśmy na dół.
- To co jemy? - zapytałam
- Naleśniki.
- Oki.
Zabraliśmy się do roboty. Po niecałej godzinie siedzieliśmy i jedliśmy nasze śniadanie. Gdy zjedliśmy włożyliśmy talerze do zmywarki.
- To co teraz robimy? - zapytałam
- Oglądamy jakiś film?
- Dobra, tylko jaki?
- A jaki chcesz?
- Jakikolwiek tylko ciekawy. - powiedziałam i zbliżyłam się do Michała, żeby go pocałować.
- Może horror?
- Nie za wcześnie na horror ?
- Nie, możemy zasłonić okna i będzie ciemno. - powiedział i przytulił mnie do siebie.
Po chwili oderwaliśmy się od siebie. Zasłoniłam okna i wróciłam do salonu. Michał siedział na kanapie z miską popcornu.
- Skąd masz popcorn?
- Zrobiłem. - uśmiechnął się do mnie.
- Fajnie. - powiedziałam i wzięłam sobie trochę popcornu.- To co w końcu oglądamy?
- Horror.
- A jaki?
- Zejście.
- Chyba będę się bać.
- Nie bój się będę przy tobie. - powiedział i przytulił mnie.
- Dobra włączaj ten film.
Zaczęliśmy oglądać. W niektórych momentach na serio się bałam. Michał cały czas mnie przytulał i całował w czoło jak małą dziewczynkę. Gdy się skończył, nie chciałam w ogóle się ruszać z kanapy. Nigdy się tak nie bałam. Na szczęście był przy mnie Michał.
- Ja dzisiaj nie zasnę. - powiedziałam przytulając się do Michała.
- Do wieczora dużo czasu.
- Weź, ja nigdy się tak nie bałam.
- No spokojnie, jak chcesz zostanę na noc.
- Zostań, bo na serio nie zasnę. - powiedziałam trochę się przy tym śmiejąc.
- A tak w ogóle to która godzina? - zapytał
- 14, a co?
- Nic, tylko jeśli mam zostać na noc to muszę jechać do domu po ubrania. - powiedział i pocałował mnie w usta.
- Nie zostawiaj mnie samej. - powiedziałam jak małe dziecko. Nie chciałam zostać sama w domu, bo po pierwsze bałam się po tym horrorze, a po drugie mógł przyjechać tu Sebastian.
- Pojedziesz ze mną księżniczko. - powiedział i przytulił mnie.
- To co zbieramy się ?
- Co ty taka szybka? - zaśmiał się Michał
- A co nie mogę ? - odpowiedziałam mu z uśmiechem na ustach.
- Nie tylko teraz jesteś szybka. - Michał wyszeptał mi do ucha. Dobrze wiedziałam o co mu chodzi.( domyślcie się.)
- Michał. - klepnęłam go w ramię.
- No co ? Tak jest. - pokazał mi język.
- O ty. - zaczęłam go łaskotać.
- Na serio chcesz tego? - Michał szybko się obrócił i tym razem on mnie łaskotał.
- Nie, Michał przestań. - mówiłam przez śmiech.
- Nie będę taki zły i przestanę.Chociaż jednak nie.
- Michał.
- A co za to będę miał?
- Buziaka.
- 10.
- Niech ci będzie, ale przestań. - nie mogłam wytrzymać ze śmiechu.
Michał przestał mnie łaskotać.
- To teraz moje buziaki.
- W co ? - powiedziałam, ale później pożałowałam tego pytania.
- Mam wymieniać?- Michał powiedział z uśmiechem na ustach i poruszył brwiami.
- Nie. - powiedziałam i szybko przysunęłam się do Miśka, żeby go pocałować.
Michał chwycił mnie i podniósł tak, że oplotłam się mu nogami wokół bioder. Całowaliśmy się chyba z 10 minut.
- To co jedziemy do ciebie? - zapytałam
- To chodź zbieramy się. - Michał postawił mnie z powrotem na ziemie.
- Idę jeszcze do pokoju po telefon.
- To idź, ja będę czekał w samochodzie.
- Okey. - pobiegłam po schodach do mojego pokoju. Wzięłam telefon i wróciłam na dół. Zamknęłam drzwi na klucz i wsiadłam do samochodu Miśka.
- Gotowa? - zapytał
- Tak. - uśmiechnęłam się zaczęłam sprawdzać SMS-y. Było kilka od mamy i od Leny.
Ruszyliśmy w stronę mieszkania Michała. Siedzieliśmy w ciszy, a ja nadal sprawdzałam telefon. Nagle dostałam SMS-a od jakiegoś nieznanego numeru. Otworzyłam go. Po przeczytaniu go przypomniało mi się wszystko co powiedział Sebastian.
- Zuza co się stało? Strasznie zbladłaś. - Michał złapał mnie za rękę.
- Przeczytaj. - wyszeptałam ze łzami w oczach.
" Cześć suko widzę, że znalazłaś sobie ochroniarza, ale nie martw się i tak cię dorwę. Dla mnie będzie przyjemnością zerżnąć cię, a dla ciebie nie koniecznie. Wiedz że sobie nie odpuszczę. S. "
- Co to jest? - Michał powiedział strasznie zdenerwowany.
- To jest SMS od Sebastiana. - powiedziałam to cicho, bo łzy zaczęły mi lecieć z oczu.
- Zabije sukinsyna. - Michał był strasznie wkurzony.
- Patrz na drogę. - powiedziałam ocierając łzy.
- Hej, nie martw się jestem przy tobie. - powiedział to już trochę spokojnie, ale wiedziałam, że w środku cały chodzi.
- Ja się go boję. - powiedziałam patrząc przed siebie. Łzy ciekły mi z oczu. Nie mogłam się uspokoić. Byłam strasznie przerażona tym co przeczytałam. Sebastian wie gdzie mieszkam, zna mój numer i wie, że jestem z Michałem. Znaczy, że Michał był u mnie ostatniej nocy, bo tak na prawdę to nie chodzimy jeszcze ze sobą.
- Może zostaniesz u mnie?
- Chciałabym, ale nie mogę, bo moi rodzice wychodzą ze szpitala. - powiedziałam patrząc na Michała. - Ty zostań u mnie.
- Nie będę przeszkadzał wam? Przecież mieszkasz z rodzicami i Leną.
- Nie będziesz. - uśmiechnęłam się do Michała choć nadal miałam łzy w oczach. Nastała cisza, było jedynie cicho słychać silnik samochodu.
- Wiesz, to trochę dziwne, bo nie jesteś moją dziewczyną, a tak dużo czasu razem spędzamy. Więc chciałem się ciebie zapytać czy zostaniesz moją dziewczyną? - zapytał nieśmiało.
- Tak. - powiedziałam i pocałowałam go w policzek.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i mamy 15 rozdział. Trochę z opóźnieniem, bo mam teraz dużo nauki, bo jest wystawianie ocen i wgl. Myślę, że się podoba. :*****