wtorek, 28 kwietnia 2015

Rozdział 5

" Gdyby nie telefon od mamy znowu bym odpłynęła "

Odkleiłam się pospiesznie od ust chłopaka i odebrałam telefon.
- Hej córcia. Co ty wyprawiasz? - usłyszałam nieco zdenerwowany głos.
- Przepraszam. Trochę przesadziłam.
- Trochę?! 
- No okey mamuś nie kłóćmy się. Już wracam.
Pobiegłam do sypialni i  ubrałam się w swoje ciuchy. Wybiegłam z pomieszczenia, pocałowałam  Michała i skierowałam się do domu. Już w progu zostałam skarcona i wysłuchałam kazania o tym, że pomimo mojej pełnoletności nie mogę się włóczyć po nocach. 
- Póki jesteś na naszym utrzymaniu będziesz nas informować, gdzie jesteś jasne?
- Tak. Mogę już iść do Lenki?
- Idź.
Lena przywitała mnie uściskiem i zaczęłyśmy rozmowę.
- Czy ty przypadkiem nie  byłaś u Michała? 
- okey tak, ale do niczego nie doszło.
- Dobra nie musisz mi się tak tłumaczyć, ja i tak nie mam nic do Miśka.
-  Yhym pewnie.
- Nie chcesz to nie wierz.
- Oki przejdziemy się dziś w nasze ulubione miejsce? - zapytałam.
- Nie mam ochoty.
- No co ty kochana?  Co ci się stało?
- Nic, nic - zapewniła mnie.
Ja już ją dobrze znam! Kłamie jak z nut! Postanowiłam nie ciągnąć tematu. Na pewno chodzi jej o Michała. Głupio wyszło pomyślałam. Postanowiłam się wykąpać, nalałam pełną wannę wody. Weszłam do niej i automatycznie zaczęłam myśleć o tym cudownym chłopaku. Po chwilach usłyszałam dzwonienie telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz mojego iphona i zgadnijcie kto dzwonił Michał. 
- Hej księżniczko! Już za tobą tęsknię! Spotkamy się dzisiaj?
- Pewnie! O której?
- 12 ?
- Ja się przecież  nie wyrobię!
- Laska przestań! 
- Okey to kończę. Papa! 
- Buzi pa! 
Podekscytowana wyszłam z wanny, wytarłam się białym ręcznikiem i zaczęłam się przygotowywać do randki z ideałem.

------------------------------------------

Ok mamy 5 XD. Wm nie taki ciekawy, ale mam dużo nauki i trzeba się pouczyć ;/.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz