poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Rozdział 4

" później urwał mi się film..."

Obudziłam się dosyć wcześnie w obcym mieszkaniu! Nim zdążyłam się zorientować co ja tu robię usłyszałam głos: 
- Jak się spało piękna?
-  Co ja tu robię? - Zapytałam
- To nie dziwne, że nie pamiętasz. Taka byłaś pijana! Nigdy nie widziałem laski w takim stanie!
- Okay przestań gadać tylko mnie pocałuj! 
Misiek posłusznie jak dziecko przytulił mnie i pocałował. Miał w sobie coś takiego, że nie mogłam się od niego odkleić. 
-Pożyczysz mi jakąś bluzę?- Zapytałam, gdyż uwielbiam męskie ubrania.
- Jasne łap! A ja zrobię śniadanko powiedział słodko.
Poczochrałam mu włosy jak przedszkolakowi.
- Okay, ale pospiesz się przystojniaczku bo jak za godzinę nie będę w domu to będziesz wydawał kasę na wiązankę pogrzebową
Zaśmialiśmy się w tym samym momencie i Michał w bokserkach zszedł na dół. Nie miałam czasu żeby rozkoszować się tym widokiem. Myślałam o Lence. Gołym okiem było widać, że na maksa podoba jej się Michał. Co ja jej powiem? Przecież ona mi nie wybaczy nocy z Miśkiem! Z tych rozmyślań wyrwał mnie jego głos: 
- Zuzka śniadanie! 
- Pędzę!  Jestem taką głodna!
Usłyszałam śmiech chłopaka.
- Chodź łakomczuchu.
Zeszłam na dół. Jego mieszkanie było piękne! Moim oczom ukazała się miska z pyszną owocową sałatką. 
- Zapraszam! 
- Nie za mało tej sałatki?  Nie jesz? 
- Nie jestem głodny królewno.
- Ooo chyba śnisz, że pozwolę ci nie jeść! Chcę zjeść z tobą! - powiedziałam jak rozpieszczone dziecko, które nie przyjmuje sprzeciwu. 
- Musisz mnie zmusić - powiedział przekornie.
Natychmiast chwyciłam widelec i wepchnęłam mu jedzenie do buzi.
- Ze mną się nie zadziera!
- Ze mną też! 
Chłopak zaczął mnie gonić po kuchni i popchnął na ścianę. Zaczął mnie namiętnie całować w szyję. Gdyby nie telefon od mamy znowu bym odpłynęła.



---------------------------------------------------------------
Ok no to mamy 4 XD sorry, że krótki dopiero się wdrażam ;)

2 komentarze: