Zaczęłam szukać ubrań. Postawiłam na coś wygodnego, ale ładnego.Postawiłam na to i lekki makijaż:
Była prawie gotowa. Rozpuściłam swoje włosy i rozczesałam je. Zostawiłam je rozpuszczone.
Była już 11:30 wiec postanowiłam powiedzieć Lnie, ze za chwilę wychodzę i czy mogę tak iść na randkę. Weszłam do jej pokoju.
- I jak wyglądam ?
- Szałowo, a gdzie idziesz ?
- Na randkę.
- Z kim ? Z Michałem ?
- Tak. Nie jesteś na mnie zła ?
- Nie, czemu bym miała być zła?
- Nie, czemu bym miała być zła?
- Bo wiem, że ci się podoba Michał.
- Wcale nie.
- Dobra ja wiem swoje.
- Ty już lepiej idź a nie gadaj. - powiedziała Lena i zaczęła się śmiać.
- No dobra, dobra jak mnie wyganiasz to idę. - pokazałam jej język i wszyłam.
Rodziców nie było w domu, bo byli w pracy więc, nie musiałam im mówić gdzie idę. Wzięłam telefon i zrobiłam sobie zdjęcie. Wstawiłam je na instagrama z dopiskiem " Czas na randkę :* ♥ " . Wsadziłam mojego iphona do torebki i wyszłam z domu. Olśniło mnie wtedy, że nie wiem gdzie mamy się spotkać. Postanowiłam zadzwonić do Miśka.
- Hej piękna już za mną tęsknisz?
- Hej, tak tęsknię, a po za tym to nie wiem gdzie mamy się spotkać.
- W parku mała.
- Okey to za 20 minut będę.
- Fajnie to czekam.
- To papa Michał.
- Do zobaczenia mała.
Michał się rozłączył a ja postanowiłam, ze już pójdę. Mam co prawda kawałek do parku, ale w 20 minut zajdę bez problemu.
Po 15 minutach byłam już koło parku. Szłam spokojnie, gdy nagle ktoś mi zasłonił oczy. Szybko się odwróciłam i zobaczyłam Miśka.
- Hej, przestraszyłeś mnie.
- Hej na prawdę aż taki straszny jestem ? - Michał zaczął się śmiać
- Nie, ale nie każdy chłopak zasłania oczy ładnej dziewczynie, która idzie seksi ubrana koło parku.
- No przepraszam nie chciałem cie wystraszyć. - Misiek zrobił słodkie oczka i przyciągnął mnie do siebie. Staliśmy tak blisko, że bez problemu mogłam go pocałować. Tak tez zrobiłam. Po chwili odkleiłam się od chłopaka.
- To gdzie idziemy ?
- Zabieram cię na piknik.
- Super.
- No to chodź - Michał chwycił mnie za rękę i poprowadził w głąb parku.
Po chwili byliśmy na miejscu. Na trawie leżał kolorowy koc a na nim były rozstawione smakołyki. Było bardzo spokojnie i romantycznie. W tej części parku nie było ludzi.
- Jak pięknie. - powiedziałam z zachwytem.
- Wiem, ale piękniejszy widok to ty. - Michał powiedział to seksownie i przybliżył się do mnie.
- Widzę że się stęskniłeś.
- Tak i to bardzo. - Michał zaczął mnie całować. Oddawałam każdy całus. Przestaliśmy się całować, bo zabrakło nam powietrza.
- Usiądź.
Jak powiedział tak tez zrobiłam.
- Jesteś może głodna ?
- Tak trochę. - powiedziałam to jak mała dziewczynka, która chce być nakarmiona.
- Dobrze mała królewno, Może chcesz truskawkę ? - zapytał, a ja tylko pokiwałam głową na znak zgody. Michał dał na truskawkę bitą śmietanę.
- Otwórz buzie. - powiedział i włożył mi truskawkę do ust. Powoli ją ugryzłam a to co zostało zjadł Misiek.
- Kolejną ?
- Z chęcią.
Michał nakarmił mnie kolejną truskawką.
- To może ja teraz cie nakarmię ? - zaproponowałam i sięgłam po truskawki i bitą śmietanę.
- Oczywiście.
Dałam na truskawkę trochę bitej śmietany i zaczęłam karmić Michała. Wzięłam kolejną truskawkę i zrobiła to samo co z pierwszą, tylko tym razem ubrudziłam Miśka.
- Nie ładnie mnie tak brudzić.
- Może pomóc z wytarciem. - powiedziałam
- Możesz to nawet ze mnie zlizać, nie będę się sprzeciwiał.
- Jeśli chcesz. - odpowiedziałam i przysunęłam się do chłopaka. Zaczęłam całować go tam gdzie był brudny od bitej śmietany. Michał chwycił mnie i posadził na swoich kolanach. Zaczął mnie całować.
Całowaliśmy się chwile, gdy nagle zaczął padać deszcz.
- Chodź musimy szybko się zbierać. - Michał odkleił się ode mnie i zaczął sprzątać po pikniku. Szybko zebraliśmy wszystko.
- Pójdziemy do mnie. - zaproponował Misiek.
- Dobra mi to odpowiada.
Zaczęliśmy iść w stronę mieszkania Michała.
- Nie tak szybko, bo nie nadążam. Mam buty na obcasach i szybko nie mogę chodź. - jęczałam gdy Michał szedł szybko.
- To trzymaj koszyk. - Misiek podał mi koszyk i jednym ruchem podniósł mnie. Zaczął iść szybkim tempem.
- Nie doniesiesz mnie, bo jestem ciężka.
- Wcale nie jesteś ciężka, a po za tym mieszkam nie daleko.
Nagle Michał zaczął biec, bo zaczęło coraz mocniej padać. Chwyciłam się bo jedną ręką, a drugą trzymałam koszyk. Po 5 minutach byliśmy pod mieszkaniem Michała.
- Teraz już możesz mnie postawić.
- A tak bardzo chciałem cię przenieś przez próg. - Michał się zaczął śmiać i postawił mnie.
- Może innym razem mój bohaterze. - pocałowałam go w policzek
- Dla księżniczek robi się wszystko. - wziął i zaczął mnie całować. Po chwili dodał - No to chodź. - i wziął mnie za rękę.
Michał otworzył drzwi.
- Proszę bardzo.
- A dziękuje - odpowiedziałam i weszłam do mieszkania, w którym już raz byłam. Byłam cała przemoczona, bo choć Michał biegł szybko ze mną na rękach to i tak zmokłam.
- Trochę mi zimno i mokro. - powiedziałam ze smutną minką.
- Ojej to chodź moje mała dzidziu dam ci jakieś moje ubrania i przebiorę cię. - Michał powiedział jak do dziecka.
- Wiesz przebrać to ja się mogę sama.
- No dobra to chodź. - Michał chwycił mnie za rękę i pociągnął do swojego pokoju.
Wybrał mi bluzę i spodnie dresowe.
- Może być ?
- Jasne przynajmniej nie będę w tych mokrych rzeczach.- wzięłam od niego rzeczy. - A właśnie gdzie mogę się przebrać ? - zapytałam.
- Możesz tutaj. - Michał powiedział to seksownie i pokazał na pokój, w którym się znajdowaliśmy.
- O nie, może gdzieś indziej. - zrujnowałam mu plan.
- No dobra tam jest łazienka.- Pokazał palcem na drzwi
- Zaraz wracam. - podeszłam do niego i dałam mu buziaka w policzek.
Weszłam do łazienki i zamknęłam drzwi na klucz. Wiedziałam, ze Michał będzie chciał wejść. Zaczęłam ściągać ubrania. Gdy już ścigałam wszystkie moje mokre rzeczy wytarłam się ręcznikiem i ubrałam bulę i dresy. Miałam nawet mokrą bieliznę więc zostałam tylko w tym co dał mi Michał. Podniosłam z podłogi ubrania i wyszłam z łazienki.
- Już. Gdzie mogę dać te rzeczy ? - zapytałam
- Daj to powieszę je na suszarce - Michał wziął moje rzeczy. Miał już odchodzić, gdy nagle się zaczymał i popatrzył się na mnie.
- Co się tak patrzysz ?
- Widzę, że na prawdę cała przemokłaś. - popatrzył na mnie i się uśmiechnął. Widziałam o co mu chodzi.
- Takie życie. - powiedziałam a Michał poszedł do łazienki powiesić ubrania. Po chwili wrócił.
- To co robimy ? - zapytałam
- Ja jeszcze jestem mokry muszę się przebrać.
- Okey. - siadłam na łóżku w pokoju Miśka i obserwowałam to co robił. Wybrał sobie rzeczy i zaczął się przebierać. Ściągnął koszulkę i zobaczyłam jego umięśniony brzuch. Wiedziałam, że robi to specjalnie. Później ściągnął spodnie i ubrał inne. Co chwile patrzył na mnie z uśmiechem. Kiedy skończył podszedł do mnie.
- To co idziemy oglądać jakiś film? - zapytał
- Ja wolę co innego. - Powiedziałam i podeszłam do chłopaka.
- Tak a na co masz ochotę - Michał powiedział to seksownie i przyciągnął mnie do siebie.
- Ty dobrze wiesz na co. - zaczęłam go całować.
- Oj Zuza nie znałem cię od tej strony.
- No widzisz. - powiedziałam i pociągłam go w stronę łózka .....
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i mamy 6 rozdział. Myślę, że się podoba. Niestety jutro rozdziału chyba nie będzie bo mamy dyskotekę i nie damy rady go napisać. :*♥♥♥
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń