"Oplotłam się mu wokół bioder, a on chwycił mnie za pupę i poszedł na górę do mojego pokoju. "
Położył mnie na łóżku i zaczął całować. Nagle zadzwonił jego telefon. Ktoś to ma wyczucie czasu. Michał przestał mnie całować i sięgnął do kieszeni spodni.
- Sorry muszę odebrać.- wziął telefon i wyszedł z pokoju.
Byłam bardzo ciekawa kto dzwoni do niego. Wiem, że nie ładnie podsłuchiwać, ale ciekawość wygrała.
Podeszłam do drzwi i zaczęłam słuchać.
- Za 20 minut będę. Wytrzymasz jeszcze chwile bez zemnie? Ja też tęsknię. No paa misia.
Skończył rozmowę, a ja szybko podbiegłam do łóżka.
- Wiesz ja będę musiał się zbierać, bo muszę pomóc Arturowi, bo się przeprowadza. - powiedział, ale ja i tak wiedziałam, że to nie dzwonił Artek. Jaki chłopak do kolegi mówi misia. To chore, ale muszę udawać, że nie słyszałam jego rozmowy.
- No szkoda. Odprowadzę cię.- powiedziałam i wstałam z łóżka.
W tej chwili chętnie bym go uderzyła, ale nie jestem pewna z kim gadał. A jeśli na serio on chce mnie tylko przelecieć? Przestałam rozmyślać, bo doszliśmy do drzwi.
- No to pa mała. - chciał mnie pocałować, ale się odsunęłam.
- Paa. - powiedziałam i zamknęłam drzwi. Oparłam się o nie i osunęłam się na ziemie. Schowałam twarz w ręce i po prostu się rozpłakałam. Przy nim udawałam twardą, ale teraz zrozumiałam, że jemu zależy tylko na tym, żeby przespać się ze mną i tyle.
W końcu wstałam z ziemi i otarłam łzy. Jestem twarda i nie będę beczeć przez jakiegoś dupka.
Poszłam do swojego pokoju i stwierdziłam, że pójdę pobiegać.Wybrałam to:
Przebrałam się i wyszłam z domu.
Biegłam przed siebie. Chciałam zapomnieć o tym co się stało. Lena nic na szczęście nie słyszała, bo spała. Czemu on okazał się takim dupkiem? Nie chcę mieć z nim nic do czynienia. Po prostu zapomnę o nim i tyle.
Po godzinnym biegu wróciłam do domu. Lena była w kuchni.
- Hej. - powiedziałam wchodząc do kuchni.
- Hej, gdzie byłaś?
- A biegałam.
- Czemu mnie nie obudziłaś, też bym sobie pobiegała.
- Tak słodko spałaś nie chciałem cię budzić. - musiałam skłamać. Nie chciałam, żeby się o mnie martwiła.
- Zuza stało się coś, bo jakoś dziwnie się zachowujesz ?
- Nic wszystko jest w porządku. - czy ona na serio widzi po mnie, że jest źle. Że Michał okazał się chłopakiem, który chce mnie zaliczyć i zostawić.
- Powiedz mi. Jestem twoją przyjaciółką.Coś z Michałem. - brawo Lena, trafiłaś w samo sedno sprawy.
Powiedzieć je czy nie ? W głowie miałam tysiąc myśli. W końcu stwierdziłam, że jej powiem.
- Tak chodzi o Michała.
- Co ten bydlak ci zrobił?
- Nic, ale... - i w tym momencie już nie wytrzymałam. Rozpłakałam się jak małe dziecko i przytuliłam do Leny.
- Nie płacz, mała, wszystko będzie dobrze.- przytuliła mnie mocniej.
- Chodź opowiem ci wszystko. - poszłyśmy do pokoju i usiadłyśmy na moim łóżku.
Opowiedziałam jej wszystko po kolei.
- Jak go dorwę to mu nogi z dupy powyrywam.
- Szybciej to ja go dorwę. - zaśmiałam się. Lena powiedziała mi, żeby się nie przejmowała takim debilem. Teraz miałam już dobry humor.
- Jedziemy dzisiaj do twoich rodziców ?
- Jasne, to chodźmy się zbierać i jedźmy do szpitala. - powiedziałam i wystałam z łóżka. Podeszłam do szafy i zaczęłam szukać ubrań. Do szpitala nie muszę się jakoś stroić, więc ubrałam to:
Związałam włosy i byłam gotowa. Poszłam do Leny do pokoju i zobaczyłam, że jest już gotowa.
- No to chodźmy.
Pojechałyśmy do szpitala.
Porozmawiałam z mamą i tatą. Po 3 godzinach wróciłam z Leną do domu. Moi rodzice wyjdą dopiero za tydzień, ale jest już u nich wszystko w porządku.
Była 15. Zrobiłam z Leną obiad i go zjadłam.
- Dobre było. - powiedziała moja przyjaciółka
- No pycha, to co robimy?
- Idziemy na imprezę ?
- Z chęcią.
- To chodź wybierzemy coś dla mnie i dla ciebie.
Poszłyśmy najpierw do mnie do pokoju i wybrałyśmy dla mnie ubrania.
Później wybrałyśmy coś dla Leny.
Zrobiłyśmy sobie takie same makijaże.
I byłyśmy gotowe.
Zrobiłyśmy sobie zdjęcie i ja wstawiłam je na instagrama. " Czas zaszaleć :* ♥♥"
- No to idziemy. - powiedziałam
Wyszłyśmy i pojechałyśmy taksówką do naszego ulubionego klubu.
Postanowiłam, że dzisiaj na serio zaszaleję. Od razu zamówiłam na drinki i zaczęłam się dobrze bawić.
Po 8 drinkach urwał mi się film.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Sorry za to, że nie było wcześniej rozdziału, ale miałyśmy dużo nauki. W tym tygodniu postaram się dodać z 1-3 rozdziałów. Myślę, że się podoba.Komentarze mile widziane :* ♥♥♥♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz